Vinzent Mäus
Mysza
Vinzent wychował się w rodzinie dobrze sytuowanych mieszczan. Rodzinę było stać, by wysłać chłopaka do szkół, a sam z siebie interesował się anatomią, więc rodzice postanowili spełnić jego marzenie i wysłali go na nauki medyczne.
Miało to jednak swoją ciemną stronę. Jego mistrz – Albard – wciągnął pomocnika w niebezpieczny zaułek eksperymentalnej medycyny, do której używał chaotycznej magii. Breckenauer związał się z kultem Wielkiego Plugawiciela. Oczywiście na ich trop szybko trafiła Inkwizycja. Dla Albarda skończyło się to śmiercią, ale Vinzent dostał drugą szansę. Inkwizytor Ingmar wciągnął chłopaka do swojego oddziału Straceńców Ingmara.
Od tego czasu Vinzent przemierzał szlaki Starego Świata jako Mysza. Po latach, mając już blisko czterdzieści wiosen, poprosił Ingmara o zwolnienie ze służby. Ingmar zgodził się. Nie było łatwo wrócić do dawnego życia. O powrocie do zawodu czy pracy w szpitalu można było zapomnieć. W końcu jednak, podczas pracy w aptece w Marienburgu, spotkał dawnych kompanów i zbiegiem nieprzyjemnych okoliczności musiał znów się z nimi połączyć – dołączył więc do kompanii najemnej Śmierć Szczurów.
Z Kompanią Vinzent przebywał dwa lata, w swoim żywiole. Bywało lepiej i bywało gorzej, Rattentod było zbieraniną wyrzutków i tych, którzy sami siebie wyrzucili ze społeczeństwa. Dobrych i złych.
Aż pewnego dnia okazało się, że Czacha, Siwy i Cichy zostali powołani do Zakonu Morra… Z misją zebrania chorągwi do walki z Chaosem i Nieumarłymi. Mysza nie miał ochoty po raz kolejny stracić przyjaciół więc wyruszył z nimi.
Dzisiaj Vinzent zajmuje się zarządzaniem Kiel, gdy Ingmaryci wyjeżdżają. Dba o służbę i pokutników, oraz zbiera informacje przydatne chorągwi.