Sezon 2026
-
Legendy Starego Świata 2: Serce Lasu
Przez słoneczną Tileę Ingmaryci podróżowali już od jakiegoś czasu. Pogoda sprzyjała, droga była prosta, a dowódca co chwilę powtarzał, żeby oszczędzać siły ze względu na charakter wyprawy, więc w okolice lasu Tettaverde Chorągiew dotarła wypoczęta i w dobrych nastrojach. Zadanie było wysokiej wagi – wysłany rok wcześniej zwiad składający się z Luthera oraz Leopolda wykazał niebezpieczeństwo w okolicy księstwa Trantio, niebezpieczeństwo spowodowane działaniami czarnoksiężnika. Ingmaryci poinformowali o swoich odkryciach Zakon Kruka w Luccini i zmobilizowali siły, by stanąć do walki pośród wojsk zgromadzonych przez księcia do Trantio. W ramach wsparcia Zakon wysłał do Chorągwi Ingmara Inkwizytorkę, Wielmożną Matkę Lindę Koegel, aby zastąpiła kapłana Brana Skattsona. Tak jak dowódcy zakładali –…
-
Wyprawa do Tilei
Sprawa Michaela Ivorea-Alcatani di Trantio, zwanego Czarownikiem z Tettaverde, zaczęła się już w zeszłym roku i jej kolejne rozdziały nie dają Ingmarytom chwili wytchnienia. Przecież zimą odkryli ślady poszukiwanego maga wokół ich siedziby – Kiel. Dlatego teraz, kiedy szykuje się kolejna wyprawa do lasów Tettaverde, ze względu na stare sojusze Ingmaryci wyruszyli na dalekie południe, aby dołączyć do armii, której celem będzie przepędzenie zła z puszczy wokół Trantio. Konne zaprzęgi i siodła stały się domem Ingmarytów na długie tygodnie. Podróż była męcząca i wyczerpująca szczególnie dla tych, którzy nie nawykli do upałów odległego południa. A mimo tego żołnierze pozostawali czujni. Zakonnicy nie opuszczali gardy, wystawiali warty i pilnowali, by w…
-
Sekret Wschodniego Traktu
Zima była dla Ingmarytów trudnym okresem. Wydarzenia minionego roku pozostawiły po sobie ogrom pracy i objawiały się w zmęczeniu każdego członka Chorągwi. Z Zakonnikami, Braćmi i Siostrami praktycznie nie dało się porozmawiać, bo cały czas byli zajęci. Nowicjusze zajmowali się Pokutnikami, a Pokutnicy kasztelem. Kiedy na to wszystko gruchnęła wieść o tym, że Inkwizycja poszukuje maga-renegata, który spędził nieco czasu w okolicach Krugenheim, Ingmaryci w zasadzie z radością przywitali powinność szukania źródeł tychże informacji. Dzięki temu mogli na moment odpocząć od prac w Kiel. Od społeczności lokalnej Ingmaryci dowiedzieli o tym, że mag – Michael di Trantio – rzeczywiście błąkał się po okolicy. Dowiedzieli się także o problemach z bandytami…